Bieda w rodzinie

Fundacje, które pomagają finansowo – lista miejsc, do których mogą zgłosić się ubogie rodziny

Bieda w rodzinie to niejednokrotnie temat tabu i status, do którego trudno się przyznać.  Istnieje jednak wiele miejsc, w których osoby w trudnej sytuacji materialnej mogą uzyskać wsparcie – warto zgłosić się do którejś z placówek, po to, aby uzyskać potrzebną pomoc i móc iść dalej.

Banki żywności, jadłodajnie i MOPS

Pierwsze miejsce, gdzie powinna udać się potrzebująca rodzina to Miejski lub Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. To ważny punkt, gdzie rodzina może uzyskać świadczenia oraz doraźną pomoc. To właśnie z Ośrodka Pomocy Społecznej następuje zazwyczaj skierowanie danej rodziny do Banku żywności, w którym można pobrać artykuły żywnościowe i higieniczne za darmo. Banki żywności są bardzo dobrym rozwiązaniem i posiadają produkty, które pochodzą z nadwyżek lub mają krótki termin ważności.

Oprócz banków żywności istnieją także jadłodajnie dla ubogich, które znajdują się praktycznie w każdej większej lub mniejszej miejscowości. Działają zarówno przy Miejskich Ośrodkach Pomocy Społecznej, jak i innych ośrodkach, na przykład kościołach czy parafiach. W jadłodajniach można zjeść ciepły obiad, a czasem również kolację.

Fundacje, które pomagają ubogim rodzinom

Istnieje również wiele fundacji, które pomagają rodzinom w potrzebie. Jeśli masz problem z zaspokojeniem swoich podstawowych potrzeb, zgłoś się do jednej z nich. Fundacji pomocowych jest wiele, a każda z nich ma nieco inny profil. Stowarzyszeń, które zajmują się stricte pomocą materialną jest sporo, oto niektóre z nich:

  • Fundacja Dzieci i Rodzin Ubogich – skupia się przede wszystkim na pomocy materialnej dzieciom z rodzin potrzebujących. Biorąc pod materialną opiekę najmłodszych, odciążają oni rodziców i pomagają ubogim rodzinom wyjść na prostą.
  • Stowarzyszenie Wiosna – to jedna z najpopularniejszych fundacji w Polsce. Na co dzień zajmuje się różnymi formami pomocy dla osób w trudnej sytuacji materialnej, a jaj najpopularniejszym projektem jest Szlachetna Paczka.
  • Siepomaga – to portal charytatywny, którego główne działanie skupia się wokół internetowych zbiórek pieniędzy na cele konkretnych osób lub rodzin.
  • Fundacja „Pomocna Dłoń” – jej działanie skupia się na umożliwianiu dzieciom nauki i rozwoju, poprzez stypendia czy organizowanie wyprawek szkolnych. Zajmują się również organizacją letniego wypoczynku dla dzieci.
  • Stowarzyszenie Emaus – jeśli jesteś z okolic Lublina, ta fundacja może dać Twojej rodzinie wsparcie duchowe i materialne. Stowarzyszenie prowadzi kiermasz używanych rzeczy, z których środki przeznaczane są na pomoc ubogim.

Szkoły, stypendia dla dzieci

Warto pamiętać, że również szkoły pomagają biednym osobom w ciężkiej sytuacji materialnej. Dziecko z biednej rodziny może w szkole liczyć na dofinansowanie do posiłków. Dzieci z rodzin ubogich mogą również dostać stypendium socjalne. Może ono być przyznawane do 24 roku życia (pod warunkiem, że w tym czasie dziecko będzie kontynuować naukę). O stypendium można wystąpić przez formularz dostępny na stronach oświaty poszczególnych gmin.

34 komentarze dla “Fundacje, które pomagają finansowo – lista miejsc, do których mogą zgłosić się ubogie rodziny

  1. Janusz zastawny says:

    Jestem trudnej sytuacji finansowej mieszkam w domu żon i dziećmi domu szfagieki ona chce odnas 85000zł jak nie zapłacimy wyrzuci nas na bruk

    • Karol says:

      Jesteśmy kochającą się rodzinką, która od zawsze boryka się z problemami zdrowotnymi i z dylematami ekonomicznymi. Co w efekcie powoduje, że najczęściej nie wystarcza nam na skuteczne leczenie i rehabilitację naszych schorzeń, które powodują sporo ograniczeń i trudności w życiu codziennym.

      f52386d774715d3d.jpeg

      Udostępnij zrzutkę po raz pierwszy!

      Jest nas czworo, mama Grażyna, tata Karol, córcia Malwina i syn Łukasz. Każde z nas boryka się z innymi obciążeniami zdrowotnymi.

      Mama Grażyna dwa lata temu wyjechała do pracy za granicę, jako opiekunka osób starszych i tam niepozorny robak, kleszcz, ukąsił i spowodował zapalenie mózgu oraz neurobolerioze.

      Powrót z zagranicy odbył się po trzytygodniowym pobycie w szpitalu z pomocą chodzika. Niestety nie zostało przyznane świadczenie wypadkowe ani renta zagraniczna a żeby zabiegać wynajmując adwokatów za granicą nie było nas stać. I chociaż polskie orzecznictwo przyznało znaczny stopień niepełności, to nawet prywatne ubezpieczenie wypadkowe w Colonnade uznało osiem procent uszczerbku zdrowia, wypłacając niewielkie odszkodowanie.

      Obecnie każdego dnia cierpi na okropne bóle mięśni, stawów i kości. Towarzyszą temu codzienne zawroty głowy oraz pogorszenie widzenia co znacznie utrudnia funkcjonowanie oraz podjęcie pracy. Ponadto dokuczają przepukliny lędźwiowe i szyjne oraz duża męczliwość.

      Tata Karol, od ponad dwudziestu lat zmaga się ze stwardnienie rozsianym. Choroba miała różny przebieg, ataki powodowały niedowłady nóg, rąk a czasami problemy funkcjonowania organów wewnętrznych, no i te wstydliwe dla każdego chorego, stany depresyjne.

      Tata Karol jednak pomimo swoich problemów, zaczął działać dla innych chorych na stwardnienie rozsiane i założył stowarzyszenie. Następnie został radnym miejskim, działając jeszcze bardziej na rzecz osób niepełnosprawnych. Z czasem Tata Karol założy spółdzielnie socjalną razem z mamą Grażyną i Łukaszem, który wtedy uzyskał zawód pomocnika kucharza w szkole specjalnej. Spódzielnia o profilu gastronomicznym założona została aby wprowadzić w świat zawodowy Łukasza , który ukończył wtedy szkołę specjalną. Jednak przedsięwzięcie to nie powiodło się. Łukasz uczęszczał do szkoły specjalnej, ponieważ urodził się po źle przeprowadzonym porodzie i urodził się z niedotlenienie mózgu i zamartwicą wewnątrz maciczną oraz złamaniem lewej kości udowej. Obecnie skutkuje to tym, że ma organiczne zaburzenia osobowości i nastroju(adekwatne), ponadto lęki oraz fobie społeczne, które bardzo ograniczają funkcjonowanie w społeczeństwie..

      No i najmłodsza perełka naszej kochającej się rodzinki – piętnastoletnia Malwina, która również uczęszcza do szkoły specjalnej, ponieważ stwierdzono u niej niepełnosprawność intelektualną lekką z powodu zaburzeń aktywności i uwagi oraz zaburzenia depresyjne lękowe, co powoduje trudności w funkcjonowaniu we wszystkich obszarach życia.

      Jako ojciec rodziny w ubiegłym roku podjąłem pracę w urzędzie wojewódzkim, jednak nowa Pani dyrektor stwierdziła, że chociaż wie jakie mam problemy zdrowotne i trudności rodzinne, to nie przedłuży umowy o pracę, bo potrzebuje wydajniejszych pracowników.

      Obecnie staram się pracować w branży energii odnawialnej, jednak problemy depresyjne, związane ze stwardnieniem rozsianym ograniczają moją aktywność i nie przynoszą efektów w pozyskiwaniu klientów i zarabianiu na rodzinę.

      Obecnie wszyscy mamy orzeczone niepełnosprawności i utrzymujemy się z niewielkich rent, które nie wystarczają na specjalistyczną rehabilitację.

      W naszym przypadku konieczny jest także stały kontakt ze specjalistami, regularne wizyty lekarskie oraz przyjmowanie leków i suplementów. Walka o zdrowie jest jednak bardzo kosztowna, nie jesteśmy wstanie opłacić kosztów leczenia czy zakupu tak potrzebnych Grażynie i Karolowi rowerów rehabilitacyjnych z napędem elektrycznym, co w znaczący sposób umożliwiło by rehabilitację i poprawę mobilności.

      Ważnym elementem poprawy zdrowia naszej kochającej się rodzinki i nadzieją na powrót do lepszego funkcjonowania w społeczeństwie oraz podjęcie pracy, jest skorzystanie z dobrego i nowatorskiego wsparcia suplementacią, która daje ogromne efekty w poprawie dolegliwości członków naszej rodzinki, jednak jest na tyle kosztowna, że bez Waszej pomocy mamy marne szanse na sprawniejsze życie.

      Przyznam się, że nie jest łatwo prosić o pomoc dla siebie i swojej rodziny. Zawsze wolałem pomagać innym!

    • Pilnie potrzebuje pomocy !!!! says:

      Mam siostrzenca w bardzo ciężkiej sytuacji nie ma wody ,światła i gazu nie wiem jak mu pomóc ja też nie mam za co mu pomóc bo samej mi ciężko on choruje na zespół turetta i jest w takim stanie że nic.mu się nie chce nawet żyć czy jest ktoś kto mógłby mi pomóc w tych rachunkach zacząć nowe życie

  2. Mirek says:

    Nie wiedziałem, że w aż tylu miejscach można znaleźć pomoc. Pewnie wielu osobom to się przyda, zwłaszcza że pandemia nie odpuszcza i dalej jest ciężko z pracą, kasą i związaniem końca z końcem. Nie wolno teraz zostawić ludzi samym sobie, muszą wiedzieć dokąd pójść, by otrzymać pomoc.

    • Pomoc finansowa says:

      Dzień dobry jestem samotna matka mam 8 letnia córkę która jest niepełnosprawna w stopniu letkim teraz okazało się że choroba bardziej postępuje jest podejzenie letkiego stopnia autyzmu lub demensji dziecięcej jezdzimy po lekarzach wizyty bardzo dużo kosztują bo niestety na narodowy fundusz bardzo ciężko się dostać mamy razem z córką 870 zł na miesiac alimenty w kwocie 250 zl zasiłek rodzinny 124 zł i 500 +

    • Izabela says:

      Dobry wieczór. Szukałam już pomocy gdzie kolwiek mogłam. Otrzymałam kolosalny rachunek za prąd, który wynosi 7200zł. I jest dla mnie i moich bliskich zbyt wysokim obciążeniem finansowym na który nas nie stać. Jeśli w ciągu 2 tygodni tego nie zapłacę odetną nam prąd. A kwota tak wysoka ponieważ zimą dogrzewałam dom grzejnikami, ponieważ miałam awarię pieca i nie mogłam w nim palić. W domu mam 4,5 letnie bliźnięta więc starałam się jak mogłam aby miały ciepło w domu. Jeśli bylibyście wstanie mi pomóc będę wdzięczna☺☺☺

  3. Afa says:

    Czy pomaganie mamom w trudnych sytuacjach finansowych.jeztem mamom wychowuje z partnerem 6 to dzieci w wieku szkolnym oraz jedno 8 miesięczne mamy bardzo wielki dług wobec gminy za mieszkanie ponad czterdzieści tysięcy nie jesteśmy w stanie tego spłacić A mieszkamy w mieszkaniu 25 m kwadratowych gmina chce nas wyrzucić na mniejsze mieszkanie a jest nas ośmioro partner dostał pracę ma umowę do kwietnia płacimy teraz regularnie za czynsz.wczesniej nie było mnie stać.Nie chce pieniędzy tylko można wpłacać pieniądze na konto urzędu podpisanego do mojego mieszkania.

  4. Pomoc says:

    Nazywam się Przemek, jestem ojcem dwójki wspaniałych dzieci, Viktorii i Karola. W maju tego roku rozwiodłem się z ich mama. Z dziećmi jestem bardzo zżyty. Od mojego rozstania z była żoną widywalismy się codziennie, nie było dnia bez wspólnych rozmów.
    Dzieci niejednokrotnie mówiły mi, że chcą mieszkać ze mną.
    Wszystko było dobrze do dnia 3 sierpnia tego roku, kiedy to była żoną wiadomością SMS powiadomiła mnie o tym, że wyprowadziła się z dziećmi przeszło 300km, od dotychczasowego miejsca zamieszkania.
    Od tego dnia walczę o kontakt z moimi dziećmi, była żona kompletnie odcięła mnie od dzieci, nie pozwalając im swobodnie się ze mną kontaktować..
    Jeśli juz dojdzie do kontaktu telefonicznego, dzieci nie są swobodne w rozmowie, ponieważ są podsłuchiwane przez matkę i jej partnera.
    Od sierpnia do dnia dzisiejszego, z dziećmi widziałem się tylko 2 dni…każda moja próba ustalenia weekendu z dziećmi jest ignorowana , przez co sam nie wiem kiedy zobaczę moje dzieci, które są dla mnie całym życiem.
    Z opowieści dzieci, wiem że partner byłej żony jest agresywny w relacjach z nimi, dzieci są manipulowane i nastawiane przeciwko mnie.
    Moje działania na własną rękę, nie przynoszą skutków, a na walkę prawnicza i batalię sądową o opiekę naprzemienna na dzień dzisiejszy mnie nie stać.
    Z tym wszystkim wiąże się też zmiana mieszkania na większe.
    Jestem w takiej sytuacji, że nie chce mi się już żyć.
    Cała moja chęć do życia i sens zniknęły razem z wyprowadzka dzieci.
    Proszę z całego serca ludzi dobrej woli o pomoc w odzyskaniu dzieci.
    W tym momencie każdy grosz jest na wagę złota.
    Wręcz błagam o pomoc !

  5. Kamila says:

    Jestem mamą samotnie wychowująca ośmioro dzieci dwójka dzieci jest dziećmi z lekka niepełnosprawnością utrzymuje się zasiłków nie starcza nam po opłaceniu rachunków na odzież,obuwie i często na przybory szkolne .Wiem że nie powinno się prosić o pomoc ale czasem życie zmusza nas do takiego kroku ….

  6. Renata kowalska says:

    Jestem wdowa od czterech lat ,dzieci dorosłe ,mam domek z działką skromny ale jest dach nad głową .od 1990 rmaz chorował bardzo ,leczenie pochłonęło niesamowite ilości pieniędzy by przez te wszystkie lata utrzymać można było męża przy życiu .Na dzień dzisiejszy jestem zadluzona z komornikiem ,który chce zlicytować mój domek ,jestem w rozpaczy ,mam stany depresyjne i wiele chorób które utrudniają mi życie na codzien a pogłębia ich strach każdego dnia przed utrata domu ,proszę o wsparcie finansowe na rzecz komornika ,tak bardzo chciałabym jeszcze żyć i uśmiechać się ,mam lat dopiero 60 ,pragnę spokojnej starości ,poproszę o pomoc.

  7. Dom says:

    Witam . Grozi nam egzekucja domu . Właśnie zmarł nam tata, od komornika dowiedziałam się ze ma zadłużenie na 165tys .Jestem w ogromnym szoku. Nie jestem w stanie tego spłacić . Kiedy odmowie spadku zabiorą nam dom. Nie wiem gdzie zwrócić sie o pomoc . Bardzo boje sie o rodzine i dach nad głowa .

  8. Pomoc says:

    Dzień Dobry.Jestem samotna mam dwójki dzieci syna 16 lat i corke 1,5 roku.Mam stopień nie pelnosprawnoaci zewzgledu na moja chorobę niedowlad plastyczny kończyny dolnej, od 7 lat cierpię też na depresję.Zezwgeldu na ciężką sytuację finansowa dostałam eksmisję.Mieszkam w mieszkaniu socjalnym na którą mnie też nie stać ponieważ opłaty sa jeszcz droższe niż normalnie A próbuje jakoś wiązać koniec z końcem.Chociqz nie raz brakuje mi sil:(Bardzooo proszę o pomoc.

  9. Rodzina says:

    Dzień dobry. Bardzo ciężko przyznać się iż nie radzimy sobie. Ja zawsze staram się aby niczego nam nie brakowało. Mam czwórkę wspaniałych dzieci i na prawdę dawaliśmy radę. Dwie córki poszły na studia , a dwóch synów w tym najmłodszy 8 lat uczą się w normalnych szkołach. Nie wiem od czego zacząć. Może za długo czekałam . Na dzień dzisiejszy ciężko z jedzeniem. Prosiłabym o paczkę żywnościowa na święta i nie tylko. O jedzenie aby po prostu przetrwać ten dołek w którym jesteśmy. Nie proszę o pieniądze ale o posiłek aby moje dzieci nie miały kawałek chleba z pasztetem lub inną konserwa. Ciepła herbatę. My potrzebujemy tylko pomocnej dłoni na krotki czas . Bo podniesiemy się z tego. Lecz teraz na prawdę nie mam możliwości. Jeśli tylko ktoś był by w stanie zrobić jakieś zakupy byłabym wdzięczna. Dziewczynki w weekend poszły do pracy . Ale wszystko co na razie zarabiamy idzie na bilety , materiały do szkoły, leki . Mieszkamy pod Warszawą. Z góry bardzo dziękuję i przepraszam za kłopot.

  10. Pomocy says:

    Dzień dobry.jest mi bardzo głupio prosić o pomoc ale chyba muszę jestem mamą 3 letniej dziewczynki i za chwilę rodzę drugie dziecko jestem w naprawdę mega trudnej sytuacji finansowej,wynajmuje mieszkanie za które trzeba płacić niestety nie mam za co do końca miesiaca muszę zapłacić właścicielowi 1600 zł nie mam tak dużej gotówki;( niestety właściciel powiedział że będę musiała opuścić mieszkanie jak nie dostanie do końca grudnia pieniędzy a zostało dosłownie kilka dni do końca roku jestem załamana totalnie ta sprawa nie wiem co mam robić i kogo prosić o pomoc;( błagam was o pomoc.

  11. Alina says:

    Witam.Jestem matką samotnie wychowujaca 2 dzieci w wieku szkolnym 15 i 7 lat,obecnie jestem w 8 miesiącu ciąży. Mój partner przebywa od lipca w zakładzie karnym.
    Przed zajściem w ciążę pracowałam na czarno.
    Moja sytuacja finansowa jest trudna,brakuje mi na bieżące wydatki oraz opłaty. Utrzymuje się z zasilkow na dzieci.Nie mam środków by zrobić wyprawkę do szpitala.

    • Anka says:

      Dzień dobry jestem samotna matką z czwórka dzieci.jestem bezrobotna bo mam córkę niepełnosprawna ma 5 lat córka kolejna 10lat syn7lat i 17miesiecy ostatnia córeczka. Niestarcza mi na różne opłaty i podstawowe rzeczy muszę odmawiać sobie różnych rzeczy żeby kupić dzieciom bardzo proszę o jakąś pomoc była bym bardzo wdziecZna i by mi ulżyło ja już chodzę cała wnerwach bo martwię się co dam dzieciom jesc

      • Emila says:

        Dzień dobry.Mam kilka par butów ( niektóre nowe) po 12 letniej córce.Rozmiar butów 36-37.Czy byłaby Pani zainteresowana ?Jeśli tak to proszę o adres do wysyłki.Pozdrawiam.

  12. Anna 170a says:

    Witam jestem Ania i bardzo ale to bardzo chciałabym pomoc swoim rodzicom „na stare, nowe (może w końcu lata). To nie jest takie łatwe jak mi się wydaje, ale sama po prostu nie jestem w stanie pomóc na tyle ile bym chciała. A więc, zacznę od początku. Moja mama od malego nie miała lekko. Została okaleczona psychicznie i fizycznie przez własnych „rodziców”, nigdy jej nie akceptowali. Bili ją, poniżali, katowali,zmuszali do absurdalnych rzeczy..(moja mama ma 48 blizn po nożu na całym ciele), do tej pory nie zostali ukarani za to co jej zrobili. Rodzice się jej wyrzekli. Jej piekło trwało do 12 roku życia, gdzie po tych 12 latach „przejęło ją Państwo” czyli trafiła do domu dziecka pod ukraińską granice. Tam zaczęła poznawać świat, ludzi, okazano jej ciepło oraz dobroć, której nigdy jej nie okazała własna matka. (…) Moja mama wyszła z domu dziecka, wróciła do swojej miejscowości i tam poznała mojego tatę Eugeniusza. Wprowadziła się do niego na wieś, do domu, gdzie panowała bieda, straszne warunki mieszkalne, pleśń, wilgoć itp. Pomimo tego wyszła za niego za mąż i już 25 lat są ze sobą. Po jakimś czasie zaszła z nim w ciążę i stąd jestem ja Ania. Urodziłam się silna i zdrowa. Po 2 latach urodził się mój młodszy brat, Wojciech. I od tego czasu znowu zaczęły się schody. Mój brat urodził się z dość poważną wadą serca. Moi rodzce żeby ratować mojego brata, sprzedali wszystko co najcenniejsze. Pierścionek zaręczynowy, obrączki ze ślubu… Bardzo mnie to boli, że poświecili dla nas wszystko. Jeździli z nim do lekarzy, robili wszystko żeby młody był zdrowy. Rodzice nie mają prawa jazdy więc to też był ogromny koszmar, żeby się dostać do jakiegoś lekarza. Minęło trochę czasu i mój brat, Wojtek był w coraz lepszym stanie aczkolwiek nie groziło mu już żadne niebezpieczeństwo. W między czasie zawsze w domu brakowało wszystkiego. Po ubrania a najgorsze co jedzenia. Nie raz usłyszeliśmy od mamy że nie ma co jest i że musimy czekać aż Tata przyniesie jakiś grosz do domu. Mama nigdy nie mogła podjąć pracy, ponieważ po pierwsze zajmowała się nami, a po drugie mieszkając na wsi bez prawa jazdy i żadnego dojazdu gdziekolwiek nie mogła nigdzie pracować. Tata pracował dorywczo, pomagał jednemu, drugiemu za psie pieniądze. W domu nigdy nie było cieplej wody… I do tej pory nie ma.. wiem, że może to się wydawać dziwne ale niestety tak jest. Palone było w zwykłej „kozie”, która ogrzewała tylko jedno pomieszczenie.. nie raz zimą zamarzła nam woda. Spaliśmy wtedy w jednym pokoju, kąpaliśmy się w jednym pokoju przy piecu,gdzie była nagrzewana woda dla całej rodziny. I tak człowiek z dnia na dzień żył z dnia na dzień. W 2004r. dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli siostrzyczkę. Pati urodziła się 9 miesięcy później i tutaj też nie było kolorowo. Mojej siostrze przy porodzie uszkodzili żyły w głowie prze vaccum. Lekarze oznajmili mojej mamie, że moja siostra nigdy nie będzie chodzić, mówić itd. Dla nas to był szok. Pati wymagała dużo opieki, troski i każdej poświęconej uwagi, gdzie w ówczesnej sytuacji moja mama wyrywała sobie włosy z głowy żeby to wszystko ogarnąć i żeby nikt głodny nie chodził. Na szczęście Patrycja chodzi, mówi, tylko jest trochę opóźniona w nauce. Mój tato w końcu znalazł pracę na umowę. Pracuje tam do tej pory za najniższą krajową, a pracuje tam mniej więcej 13 lat. Nigdy nie było nas stać na nic, na remont w domu, na ubrania, na wycieczki w szkole. Zawsze nas wyśmiewano, że jesteśmy biedni i na nic nas nie stać. Nasi rodzice starali się jak mogli, chodziliśmy w używanych rzeczach, ale nigdy brudni czy dziurawi. (…) Minęło tyle lat ale dom zatrzymał się w miejscu, taty nie stać z najniższej krajowej żeby wyremontować dom, brat się niestety nie dokłada do pomocy domowej a wręcz obarcza rodziców za to jak można mieszkać w takich warunkach w tych czasach… A ja jestem za granicą i staram się naprawdę jak mogę, żeby nie chodzili głodni ale tutaj wcale też nie mam kolorowo ale lepiej niż w Polsce..

    Piszę do Państwa z zapytaniem o jakąkolwiek pomoc … Nie żądam remontu, pieniędzy… Ale o najpotrzebniejszą żywność, troszkę opału… Pozdrawiam

  13. konradw says:

    Dzięń dobry mam 18 lat w ubiegłym roku mój tata zmarł zostawiając mnie z długami . Musiałem pójść do pracy i zarazem się ucze komornik wszedł mi na wypłate a mam na utrzymaniu siostry i babcię po udarze. Dług jaki musze spłacić to 50tyś nie dam rady bo mam za dużo opłat potrzebuje pomocy bo inaczej nas wurzucą na bruk

  14. Dorota says:

    witam. Podjęcie decyzji o rozwodzie była nie odwrotna.Dzieci powoli dochodzą do siebie.Chce żeby dom pozostał dla dzieci ale bym musiała wpłacac na kredyt ratki razem do spłaty około 100 tys.zostalo.Maz pił wszczynał awantury zaczął rzucać się z rękoma do mnie .Powiedziałam dość.On nie wini siebie tylko wszystko wokół.Mops pomaga jak może .przed mną rozwód bez adwokata nie dam rady.Prosze o pomoc finansową na tą chwilę nie mam nawet 500 plus bo mąż zablokował mi kartę i nie wpłacił na moje inne konto które musiałam założyć.Moze i przepił.

  15. pomoc says:

    dzien dobry
    dziekuje za przeczytanie tej wiadomosci,
    jestem matka dwojga dzieci w wieku szkolnym,jestem załamana i zniechecona zyciem.pisze do pana o pomoc,jest pan moim ostatnim ratunkiem,cudem z nieba.mam 50 lat ,zostałam zwolniona z pracy,byłam sprzataczkom w szkole,zostałam sama z długami,mam do spłacenia duza kwote około 60-tys,jesli nie spłace zabiora mi dom który mam po rodzicach,wpadłam w depresje,ale dla dzieci postanowiłam wstac na nogi i walczyc dalej,maz zostawił mnie z długami ,nie interesuje sie rodzina,liczyłam tylko na siebie,jakos dawałam sobie rade choc było ciezko nawet nie miałam co dac dzieciom do jedzenia,kiedy zwolnili mnie z pracy,swiat mi sie zawalił,tylko cud mnie uratuje,zawsze zylismy skromnie,ale teraz bez pracy nasze zycie stało sie koszmarem,bardzo prosze o pomoc,jakakolwiek kwota bedzie dla mnie cudem,wierze w dobre serca ludzi,wierze w cuda i mam nadzieje ze ja takiego cudu doswiadcze,barzo prosze o pomoc dla mnie i moich dzieci

  16. Aska says:

    Witam szukam pomocy dla kuzynki mojego meza ma na imie Iza dwoje dzieci sama je wychowuje ona jest bardzo chora nie dosyc ze nie moze isc do pracy z powodu choroby renta tez jej sie nie nalezy alimenty nie placi a na dodateg wywala ja ex z mieszkania po ilus latach bo jest jego ona nie bedzie miala gdzie mieszkac dostala od rodzicow domek na dzielce pod Gdanskiem gdzie potrzebuje pomocy zeby ktos pomogl jej w przystosowaniu do zamieszkania dla niej i dzieci ona nie jest w stanie otwarla zbiorke na sie pomaga ale idzie ciezko a czasu co raz mniej gdzie mozna szukac pomocy 🙏🙏🙏🙏aska

  17. Pozyczka says:

    Witam bardzo proszę o pomoc jak najszybciej jetem zadłużony ledwo starcza mi na wyżywienie rodziny proszę o pomoc a nie wspomnęz czego z płaci za mieszkanie nie wiem jak to się potoczy mam parę dni żeby chociasz zapłacić za zaduzone mieszkanie

  18. Aneta says:

    Witam serdecznie jestem matką dwóch córek zostałam wdową w wieku 40l moje dzieci zostały bez renty po ojcu ale dawałam radę przez 5l .Ciężkie czasy dopiero dotknęły teraz .Córka urodziła dziecko i musialam zrezygnować z pracy żeby zająć się wnukiem.Ojciec dziecka się wypiol i zostalysmy same bez dochodów .córka sie uczy ma 18 L ale żadna z nas nie może iść do pracy . Może jest ktoś chętny żeby pomóc finansowo bo nie mamy na opłaty..i na życie.

  19. Ewa says:

    Witam
    Jak każdy tutaj znalazłam się w trudnej sytuacji. Swoją historię opowiem osobie, która wyciągnie do mnie rękę. Wierzę, że ktoś taki się znajdzie i z nadzieją będę na to czekać…

  20. Irena Byszuk says:

    Witam serdecznie mamy z mężem mąż blisko sześćdziesiąt lat i dużo problem z kąpielą mamy wysoki brodzik i jak wstawiam krzesełko to zaczyna pękać jestem opiekunką męża musiałam się zwolnić z pracy, mąż jest sparaliżowany po udarzęja już nie młoda i nie ukrywam że jest coraz gorzej a nawet bardzo źle nie stać mnie na kupno i montaż nowego nowego dlatego zwracam się do państwa w o pomoc w zakupieniu i montażu i nowego lub używanego i oczywiście niskiego musi być ze ściankami obudowany 90×90 bardzo dziękuję za pomoc 502822398 Irena

  21. eliza says:

    Dzień dobry
    Nazywam sie Eliza ,jestem po powaznym wypadku ktory mialam w 1995roku ,od tamtego czasu zmagam się z trudnosciami zwiazanymi z bioderm prawym w ktorym mam juz druga endoprotrze
    29 kwietnia mialam miec operacje biodra gdyz oposcil mi sie kosz w endoprotezie kory byl umocowany 4 srubami do miednicy.Po zrobieniu tomografi w szpitalu stoeirdzono ze nie mam kawalka juz miednicy,mam duzy bol ktory utrudnia mi zycie
    W LODZI NIE MAJA TAKICH CZESCI I MUSZA ZAMOWIC z innego kraju Szwajcarji lub Dani
    Koszta takiego elementu to 100.000 i bedzie robiony specjalnie dla mnie w 4D
    Mam tez krotsza noge 5cm, i tak borykam sie z tym 25 lat,jest mi naprawde ciezko ,maam tez dzieci
    Nie moge pracowac gdyz gdy JAK pojde do pracy po miesiacu musze isc na zwolnienie ,praca.mUSI byc tylk siedzaca.Innej nie moge wykonywac

    Wierze ze sa ludzie ktorzy maja Wielkie serca i pomagają
    Moje sytuacja jest zla mam malo czasu aby zebrac pieniazki i zoperowac biodro,chce normalnie zyc i chodzic bo mam dla kogo
    Gdyby był ktos tutaj aby pomoc mi choc troszke bylabym bardzo Mu wdziezcna i Aby BOG OBDARZYL JA i mial jego RODZINE W W SWOJWJ OPIECE I ŁASCE
    dziekuje za odczytanie mojej prozby Eliza

  22. Jolanta says:

    Witam jestem mamą 3 dzieci w tym jedno niepełnosprawne na wózku z MPD mąż również niepełnosprawny od urodzenia.Nie słyszy.Szukam takich fundacji gdzie będę mogła otrzymać żywność, odzież dla dzieci i itd.

  23. ANECZKA says:

    WITAM SERDECZNIE MAM NA IMIĘ ANIA .JESTEMBMATKĄ 5 DZIECI W TYM NAJSTARSZA MOJA CÓRKA MA JUZ 15 LAT ,SYN MA 12 LAT ,KOLEJNY SYN 11 I PRZEDNAJMŁODSZY SYN MA 4,5 ROKU I NAJMŁODSZA CÓRECZKA MA PÓŁTORA ROCZKU ..MOJA 15 LETNIA CÓRKA MA UPOŚLEDZENIE W STOPNIU LEKKIM I JEST LECZONA PSYCHIATRYCZNIE .MÓJ 11 LETNI SYN TEZ JEST LECZONY PSYCHIATRYCZNIE I MA UPOŚLEDZENIE UMIARKOWANE. PILNIE POTRZEBUJĘ MEBLI DO POKOJI DZIECIĘCYCH ,PONIEWAŻ TE KTÓRE MIAŁAM MUSIAŁAM WYŻUCIĆ BO NIE NADAWAŁY SIĘ DO UŻYTKU PONIEWAŻ BYLY ZDEWASTOWANE PRZEZ MOJE CHORE DZIECI .ZABAWKI RÓWNIEŻ BY SIĘ PRZYDAŁY .Z GÓRY BARDZO DZIĘKUJĘ I SERDECZNIE POZDRAWIAM

  24. Proszę o pomoc says:

    Witam jestem po rozwodzie mamą 3 dzieci mam partnera jest nam ciężko bo większość pieniążków idzie na opłaty o jedzenie bardzo bym prosiła o ciuszki dla moich dzieci zbliża się okres jesienno zimowy wszystko tak drożeje a dzieci są najważniejsze

  25. Magdalena says:

    Dzień dobry jestem mamą 4dzieci i z 5jestem w ciąży mam męża który pracuje dorywczo,ja mam umowę o pracę na czas określony obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim.Wynajmujemy dom na wsi obecnie chodzę do psychologa bo mam depresję nie potrafię sobie poradzić z tym wszystkim, jest nam bardzo ciężko utrzymać dom i dzieci.Utrzymujemy się z mojej pensji najniższa krajowa mąż opiekuje się dziećmi i dorywczo dorabia plus dzieci pieniążki ale to staramy się na nie je wydawać na ich potrzeby, mamy w wieku 15,13,6,3

  26. Aleksandra says:

    Dziendobry jestem osobą chora mam stwardnienie rozsiane mam syna co choruje na depresję jestem w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej wpadłam w pętlę długów przez mężczyznę który miał mi pomóc spłacić nie wiem co ja m robić sama potrzebuje pomocy będę bardzo wdzięczna za pomoc jaką kolwiek dziękuję bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.